Saturday, 12 July 2014

?

Czy zanurzysz się w wir słów i pętli na bicie?
Czy zagubisz się w gniciu na pętli zawiśniesz?
Czy zamulisz się w piciu codziennym kaprysie?
Czy zasłużysz na miłość, piękny dar, życie?
Czy masz już syf gdzieś z tyłu przeszły nawałnice?
Czy gnasz w podróży bez wygód lecz z pełnym kanistrem?
Czy nauczył Cię pustych słów cenny magister?
Czy calutki swój żywot zmieścisz w walizce?
Czy katuszy w ukryciu nie zmierzy krew, łzy, strach, śince?
Czy światu krzywdy wyrządzone zwrócisz, pięść zaciśniesz?
Czy masz już być tym kim twój ojciec i geny z nazwiskiem?
Czy sztalugi od pierwszego krzyku otrzymałeś czyste?
Czy z natury nienawidzisz i niszczysz jak Hitler?
Czy kochasz ludzi chcesz im pomóc, leczyć, masz misję?
Czy sam musisz to wiedzieć tak jak ja po dziś dzień?
Czy znasz już te pytania i masz odpowiedzi wszystkie?


Czy szum maszyn sprawia że cierpisz nagminnie?
Czy wśród fabryk twój kwiat z cierni zakwitnie?
Czy tłumaczy Cię to że chcesz być jak Bill Gates?
Gdy w ludziach widzisz tylko ich ceny na piśmie?
Czy gówniarzy można winić za ucieczki na tripie?
Gdy już sami nie wiedzą co jest prawdziwe?
Czy do wózka przykute dziecko wierzy naiwnie,
W sny gdzie rusza w Himalaje z bloku bez pieniędzy na windę?
Czy duch straszy i nawiedza ścieżki za szczytem?
(wzgórza)
Po tym jak tutaj trzy naście razy go pocięli za łyżwę?
(na butach)
Czy twój azyl jest twój, czy go zmienisz za chwilę?
Czy zmuszany uciekać wrócisz kiedyś nad Wisłę?
Czy ruszamy świat pod nami przez te dobre ambicje?
Czy głód sławy służy mainstreamowi za dźwignię?
Czy wśród niewiadomych idziesz tak ja ja po dziś dzień?
Czy już znasz pytania i masz odpowiedzi wszystkie?



Pracuje ostatnio w miejscu gdzie ostatnie trzy godziny zmiany uplywaja na powolnym i leniwym udawaniu, ze robi sie cos produktywnego. No wiec cos produktywnego splodzilem.

Niby nie musze tego dodatkowo podkreslac, kazdy umie czytac, ale chyba kazdy tworca to ma, ta rozpaczliwa chec zeby uwypuklic wszystkie niuanse. Wiec co takiego jest w tych wersach?

Przede wszystkim ksztalt, forma, niemal matematyczna regularnosc. Bierze sie to ze sztuki skladania wielokrotnych rymow, o ktorych bylo juz wczesniej. Wielokrotne sa wtedy kiedy rymuja sie naraz po kilka sylab, slow lub nawet calych zdan. Umysl po jakims czasie jest wycwiczony do tworzenia takich wlasnie pokretnych tworow z tysiacem rymow. 

Tylko mowie.

No comments:

Post a Comment