I keep straining my ears to hear a sound
Maybe someone is diggin’ underground…
Necro
Why waste your breath?
Masta Ace
soundtrack:
Mam do opowiedzenia tyle historii ze az strach. Historia moja i tego jak zostalem panda, historia Biegana i Klaudii, historia Zet (tej nie opowiem), historia zmyslona z prawdziwymi postaciami, domysly historii M., historia Rudego... problem w tym ze juz nikt nie chce sluchac, tak jakbym byl tym dzieciakiem ktory za czesto wolal 'wilk!' Zamiast tego rymy...
(...)*
Dziś piatek trzynasty
Nierozłączne trzy paski
Jason zza hokejowej maski
Widok hotelowej masakry
Kocie sprawdź ich jak pokerowe stawki
Lady Luck nie śpiewa, pecha nie ma, ściema
Nie ma przeznaczenia, gdzie ta wena
Leflaur Lefla Terapie jak Heltah Skeltah
Melanż sesja, zmysłów pięć jak Tymon
I rap dla nas zamiast opium dla mas
Z lotu ptaka kontur miasta jak trzynastka.
(...)
(...)
Marzyciele, olej ten fatalizm, ty
Gwiazdy we łbie, rap fatality
Nagramy im track co wychodzi poza ramy gry
Zajaramy? Four:twenty przez godzin dwa cztery
Weź to flow przekmiń
Wszyscy obecni, przeszli przyszli zimni niczym Sybir
przyszli
Do mikrofonu bijąc chłodem
Mieszkańcy pokoju tysiąc czterysta osiem!
(...)
Minął trzynasty, czternasty...
Mam czas dziś pomysleć
Dziś ten czas nie nagli, opuszczono flagi i maszty
Płynie jak statki wolno, jakby na rzece Jangcy
Lub jak Nil, mijamy tratwy z niewolnikami
Kapie pot i skały w niebo dźwigali dźwigami
I od podstawy stały się piramidami
Mam czas dziś pomyśleć
Czemu człowiek człowiekiem gardzi
Czuć w moment czar wyobraźni
Chcę spróbować tej magii
To płynie z jaźni pod takty, po taktyce gadania
Ponad tydzień zniknęły kontakty, nie ma gadania
Z takim co wołał ‘wilk!’ dwa czy trzy razy za dużo
Zamiast działać, znasz ich
Sam byc taki już nie chcę lecz uczę się wciąż
Muszę być ponad tym, mieć wiatr pod narty
Kompas wymierzony w północ
Jutro jak każdy dzień może być ostatni
Wciąż mam te koszmary
Ciśnienie miażdzy (bębenki)
Jak na dnie tafli, gdzie skafandry
(Tlen we krwi) znika, wibrują nerwy jak skakanki
Czy to lęk własny?
Łatwiej mówić: to nie dotyczy mnie właśnie...
To nie my toniemy, to niemi w obliczu prawdy
Nad tym wszystkim milczy Bóg i patrzy
Na naszą wieżę Babel
Psy szczekają, a karawana jedzie dalej
Za czym?
Choć nie sposób rzucić piach w tryby, maszyn zatrzymać
Zapisane kartki, myśli bekarty (jak wojny)
Czy jest jeszcze na to jakiś lek, zaśnij (bądź wolny)
Spokojny sen to misja gdy za mną goni pech
W którego nie wierzyłem jeszcze dwie zwrotki wstecz...
* znaki (...) oznaczaja miejsca, gdzie swoje wspaniale zwrotki dodala reszta kotow. Nie zostaly spisane.
* znaki (...) oznaczaja miejsca, gdzie swoje wspaniale zwrotki dodala reszta kotow. Nie zostaly spisane.
No comments:
Post a Comment